Blog

Psychologia pozytywna

Zapoznaj się z ciekawym wykładem wybitnego Profesora psychologii pozytywnej Martina Seligmanna. Znajdź swoje silne strony i zasoby, które sprawiają, że Twoje życie ma sens i jest dobre.

14 listopada Światowy Dzień Walki z Cukrzycą.

W ostatnich latach obserwuje się stale wzrastającą liczbę zachorowań na cukrzycę. Jest to choroba społeczna, na którą na całym świecie choruje już 246 milionów pacjentów. Podstawą jej leczenia jest edukacja - nie tylko samego diabetyka (pacjenta chorującego na cukrzycę) ale także jego rodziny. Na to nieuleczalne zaburzenie metaboliczne, objawiające się podwyższonym poziomem glukozy we krwi...
Więcej...

Czas zadumy…

Uroczystość Wszystkich Świętych wywodzi się głównie z czci oddawanej męczennikom, którzy poświęcili swoje życie dla Chrystusa, a o których nie wspomniano ani w martyrologiach miejscowych, ani w kanonie Mszy Świętej. Historia tego święta sięga już IV wieku. Pierwotnie obchodzono je 13 maja. Dopiero w 731r. Papież Grzegorz III przeniósł to święto na 1 listopada. Sto lat...
Więcej...

Relacja z wycieczki do Miasta Łodzi.

  • Autokar
  • Autokar
  • Park
  • Straż Ogniowa
  • Biała Fabryka
  • Biała Fabryka Muzeum
  • Biała Fabryka
  • Biała Fabryka Skansen
  • Biała Fabryka Skansen
  • Biała Fabryka Skansen
  • Biała Fabryka Skansen
  • Piotrkowska
  • Miś Uszatek
  • Pomnik Łodzian
  • 7a.Piotrkowska
  • Manufaktura
  • LOGO_BIELANY_biale_wspolfinansowanie

W ostatni sobotni poranek mój budzik zadzwonił o 5:15. Mglista i wilgotna masa powietrza wygodnie rozpostarta na zewnątrz domu w akompaniamencie niskiej temperatury, nie zachęcała do wyjścia. Jednak zaplanowana na 7:00 zbiórka po drugiej stronie miasta konkretnie na Chomiczówce skutecznie zmotywowała mnie do opuszczenia przytulnych domowych pieleszy. Tak z mojego punktu widzenia rozpoczęła się wycieczka do Łodzi, którą zorganizowała Fundacja ONE – Fundacja dla aktywnych kobiet we współpracy z Towarzystwem Krzewienia Kultury Fizycznej „Chomiczówka”.

Punktualnie o 7:00 rano w całości wypełniony autokar rozpoczął przejazd w kierunku Łodzi. Podróż minęła bardzo szybko i w pozytywnej atmosferze. Wysiadając na miejscu byliśmy już tak zintegrowani jakby wszyscy uczestnicy znali się już na długo przed przypadkowym spotkaniem w autokarze.

Łódź powitała nas ładną pogodą i oczekującym już na Placu Zwycięstwa przewodnikiem Panem Adamem. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Parku Źródliska skąd po kilkunastu minutach spaceru dotarliśmy do największego na terenie Łodzi zabytkowego kompleksu urbanistycznego składającego się z obiektów przemysłowych jak i rezydencjonalnych tj. Księżego Młynu. Dalsza trasa poprowadziła nas do zabytkowego budynku Straży Ogniowej z 1891r. wchodzącej w skład fabryki Scheiblera (dawnego właściciela Księżego Młynu). Następnie po krótkiej przejażdżce autokarem dotarliśmy do bramy Centralnego Muzeum Włókiennictwa mieszczącego się w budynku Białej Fabryki. Biała Fabryka to okazały kompleks klasycystycznych budynków, jeden z najpiękniejszych w Polsce zabytków architektury przemysłowej. Zbudowana w latach 1835-39 przez Ludwika Geyera. Rzeczona Fabryka była pierwszą w Łodzi „fabryką wielowydziałową”. Mieściła pierwszą w Polsce mechaniczną przędzalnię, tkalnię i drukarnię bawełny poruszane pierwszą w Łodzi maszyną parową. Zachęceni dobrą pogodą opuściliśmy budynki Muzeum Włókiennictwa przechodząc na tyły Fabryki. Tam też mieliśmy okazję zobaczyć Skansen Łódzkiej Architektury Drewnianej z  charakterystyczną XIX-wieczną zabudową z domkami tkaczy, drewnianym kościołem przeniesionym z Nowosolnej a także piękną podmiejską willą letniskową (przypominającą nieco wyglądem wille w stylu Świdermajer rozsiane wzdłuż linii otwockiej).  Po zrobieniu pamiątkowych zdjęć – udaliśmy się w okolice ul. Piotrkowskiej – będącej wizytówką Łodzi. Podczas nieśpiesznego spaceru, Przewodnik w ciekawy i obrazowy sposób przekazywał nam informacje i ciekawostki na temat kolejnych rzeźb stworzonych w ramach Galerii Wielkich Łodzian. Nie zabrakło także wizyty przy Pomniku Łodzian (ciekawa forma instalacji składająca się z 16800 imiennych kostek wbudowanych w posadzkę ulicy), odwiedzin Łódzkiej Alei Gwiazd, czy wspólnych fotografii z postacią Misia Uszatka (studio Se-ma-for, które stworzyło postać misia z klapniętym uszkiem ma swoją siedzibę właśnie w Łodzi).  Następnie nasze kroki poprowadziły w okolice Placu Wolności, będącego punktem odniesienia w numeracji Łódzkich ulic. Na środku placu zobaczyć można pomnik Tadeusza Kościuszki (będącego kopią, pomnika zburzonego przez Niemców 11 listopada 1939 roku). W mojej opinii, nic tak nie wzmaga apetytu jak zwiedzanie nowych, ciekawych miejsc. W związku z tym nieco wysmagani rześkim wiatrem z przyjemnością powędrowaliśmy do zlokalizowanej tuż za plecami Generała na postumencie, restauracji Wiedeńskiej, gdzie rozgrzaliśmy się podczas smacznego domowego obiadu. Posileni i pełni wrażeń wyruszyliśmy w kierunku ostatniego już punktu programu tj. Manufaktury.  To właśnie przy ulicy Ogrodowej wznosi się bodaj najpiękniej­sza fabryka Łodzi. Dawne zakłady I. K. Poznańskiego przeżyły apogeum swej świetności w ostatniej ćwierci XIX stulecia, gdy objęły swym zasięgiem rozle­gły teren położony wzdłuż łagodnej doliny rzeczki Łódki. Rozwój firmy wiązał się z budową nowocze­snych obiektów przemysłowych. Zaliczała się do nich m.in. pierwsza w Łodzi szedowa tkalnia z 1872 roku czy przędzalnia, w której w czasach świetności pracowało 36 ty­sięcy wrzecion. Na szczególną uwagę zasługuje kute ogro­dzenie i główna brama wjazdowa, której wrota stanowią mistrzowskie dzieło sztuki kowalskiej.  Ten dawny kompleks przemysłowy został kilka lat temu zrewitalizowany i obecnie jest wykorzystywany przez centrum handlowo-rozrywkowo-kulturalne Manufaktura.

Niestety jak zawsze to co dobre szybko się kończy. Po krótkim spacerze dotarliśmy do oczekującego na powrót do Warszawy autokaru. Zapadający zmrok, rozświetlany co rusz światłem latarni, pozwolił uruchomić wyobraźnie. Zza szyby pojazdu można było wyobrażać sobie jak ciekawym i nowoczesnym miastem musiała być Łódź w czasach swojej przemysłowej świetności – gdy niczym w Ziemi Obiecanej na każdym kroku napotkać można było śpieszących do pracy robotników, brygadzistów i tych, którzy mieli więcej szczęścia i patrzyli na prężnie działające fabryki z przyzakładowych pałaców. Po dość krótkiej podróży wróciliśmy do miejsca skąd wyruszaliśmy rano. Wszyscy w doskonałych nastrojach, już szykujący się na kolejne wyprawy zarówno te bliższe jak i dalsze. Na koniec tej krótkiej relacji mogę tylko życzyć wszystkim Uczestnikom naszych kolejnych wyjazdów, żeby były co najmniej tak udane jak ta Łódzka eskapada.

LOGO_BIELANY_biale_wspolfinansowanie

Fundacja korzysta z systemu Symfonia firmy Sage Sp. z o.o.

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij